06.11.2006 :: 14:03 | Link | Komentuj (9)


z każdym dniem stawała się większa, większa, z każdym dniem. jednak stwierdzam, że nie warto, nie warto. {warto!, warto!} próbowałam, ryzykowałam i źle na tym wyszłam{dobrze!}. chociaż potrafię znaleźć w tym kilka dobrych stron. nie będę już zwalczać tego w sobie{będę!}. niech tak zostanie. finito, the end. pogódźmy się z rzeczywistością i nie próbujmy zmienić jej na siłe{pobawmy się w walkę z wiatrakami!}. kto żyje złudzeniami umiera z rozczarowania. dlatego lepiej się nie łudzić, że będzie, lepiej, inaczej{połudźmy się jeszcze przez chwilę!}. nigdy nie mów nigdy, dlatego nie mówię, niczego nie wykluczam, ale po prostu nie chcę{pragnę mocniej! do.. na.. pełnej..}. a ludzie ludziom zgotowali ten los. samotność wśród tłumu. dementia praecox. choroby cywilizacyjne. szaruga za oknem... apatia? ależ skąd, wieczny optymizm, uśmiech na twarzy. zadowolenie z życia, oj tak. oczywiscie. jasne. ale z jakiego, kurwa, życia? żyjemy obok siebie, stoimy obok siebie, a dzielą nas kilometry, tysiące, miliony kilometrów, bardziej obcy, niż przeciętna obca osoba, którą mijam na ulicy. nie słuchamy, nie patrzymy, nie widzimy, nie rozumiemy.
celowo używam tu zaimka "my". umiesz liczyć - licz na siebie. proste? nawet bardzo. i tyle wam powiem moi drodzy czytelnicy.


'I w myśleniu o tym, ktore bolało jak rana kryło się niewymowne, nigdy nie wyczerpane ukojenie'



18.11.2006 :: 23:43 | Link | Komentuj (7)


czy szczęście zawsze musi oznaczać cierpienie, jako następstwo zdarzeń? to tak jak w matematyce, której wprost nieznoszę, gdzie zawsze musi zachodzić równość. odpowiedzi znajduję wiele, w różny sposób, ale chyba żadna z nich nie jest tą , której szukam.
czasem lubię zadawać sobie pytania retoryczne. ot, takie filozoficzne, jakby to powiedział przeciętny produkt kultury masowej, zajawki. tysiąc myśli na minutę. zwariować można, nietylko w przenośni. dobrze, ze mam sposoby na to, żeby do tego nie dopuścić! wiem, że życie mocno zweryfikowało moje pierwotne podejście do wielu spraw, ale nie dziwne to, skoro kiedyś myślałam o nich, w sposób wyrwany wprost z dzikiej, nie okiełznanej jeszcze przez zderzenie z brutalną rzeczywistością, imaginacji. wcale nie jestem pesymistką, nic z tych rzeczy, po prostu myślę, lubię myśleć(serio, serio:P) realistycznie, a mam nawet dni, kiedy jestem optymistką. kobieta zmienną jest. choć w tej kwestii to nawet nie ma nic do rzeczy, po prostu wolę nie okłamywać się złudzeniami. lepiej jest być mile zaskoczonym, niż gorzko się rozczarować. życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń, jest po prostu zupełnie inne, dlatego puste słowa, w stylu, nie bój się marzyć, albo realizuj swoje marzenia sprawiają, że, metaforycznym językiem mówiąc, chce mi się rzygać. mam za to w życiu cel, do którego będę dążyć. życie jest piękne! naprawdę...



a teraz bardzo optymistyczny akcent w postaci małej sondy kompletnie nie związanej z moją chaotyczną notką:
co, waszym zdaniem, oznacza słowo 'seksowna'?
(w domyśle kobieta oczywiście)


29.11.2006 :: 22:14 | Link | Komentuj (4)

nie będzie zbędnych słów, filozofii, wyznań, rozważań. będzie wiersz. szczery, bolesny, prawdziwy, piękny.



I

Przeprowadź ją przez pokój
niby ścieżką wśród lasu
na stole
zapal różę
dobrą jak nocna lampka

Potem
rozbieraj ją delikatnie
z obronnych gorsetów
z zaciśnięcia rąk
drżenia ramion ...
Otul szeptem.

A jeśli kiedyś
wybiegnie nagle z pokoju
biegnij za nią
nie pozwól
ukryj jej twarz
w swych wielkich rękach
mów słowa
dużo słów
te wszystkie
których ja zapomniałem
których się wstydziłem

Proszę cię
ty
którego nienawidzę
który przyjdziesz po mnie
by z jej drobnych piersi
zdrapać ślady mych rąk
rozchylić jej kolana
proszę cię
bądź dla niej dobry

II

Nie wiesz
że będziesz kochał mnie
że powie ci słowa
wypróbowane ze mną
że w jej włosach
poczujesz mój oddech
na jej brzuchu
napotkasz nocą
moje ręce

I jeśli czasem
wciągając cię w siebie
aż do zachłyśnięcia
pomyli nasze imiona -
nie myśl o mnie z nienawiścią

to ja
uczyłem ją jak dziecko
nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
to ja
czasem jeszcze mówię do ciebie
wtedy
myślałem
że mówię tylko do niej


III

Twój cień w jej oczach
to mój cień

jej głos pełen niepokoju
to mój głos

gdy ona cofa się z lękiem
ja powracam
pamiętaj

na każde twoje słowo
zbyt ostre

na każdy gest
nie dość szczery
ja powracam
pamiętaj

I jeśli kiedyś sama
zapłacze nocą
nie wchodź do jej pokoju
już ja
będę przy niej



Bohdan Urbankowski






[Księga gości]



|szym| |ala-photoblog |myspace|


2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień


Design by Fuckthaluv For Layout4you