06.01.2007 :: 22:31 | Link | Komentuj (10)

studniówka...niesamowite wydarzenie, na które oczekuje każdy uczeń szkoły średniej. polonez, eleganckie stroje, dostojna atmosfera. taaa. nauczona zeszłorocznymi doświadczeniami byłam dość sceptycznie nastawiona, więc tym większe było moje zaskoczenie, kiedy zaobserwowałam, że impreza naprawde się udaje. bawiliśmy się świetnie. co prawda było kilka mankamentów, o które możnaby się uczepić, jak na przykład zła organizacja, jesli chodzi o poloneza. mimo tego, że lokal był stosunkowo duży i tak nie wystarczyło miejsca na to, żeby wszyscy mogli spokojnie zatańczyć. wymyslne figury w przejsciu? smiech na sali, ale coz.. życie;p poza tym cały czas śmierdziało jedzeniem, jak w mcdonaldzie;p muzyka, momentami pozostawiała wiele do życzenia, ale po jakimś czasie poczatkowe muzyczne wtopy zostały nam wynagrodzone kilkoma świetnymi numerami. nie obyło się bez klasyków 'staying alive' z gorączki sobotniej nocy, 'life is life', nastrojowe 'dance me to the end of love' cohena, kilka gorących latynowskich numerów z dirty dancing, więc ale generalnie nie można było narzekać. w końcu to była studniówka, a nie klubowa bibka. sesja zdjeciowa z czerwonymi podwiązkami obowiązkowo także się odbyła:D taniec na boso i na scenie zaliczyłam:p jedzenie smaczne, choć nie skosztowałam wszystkiego;) towarzystwo jeszcze lepsze:> no i wielce niespodziewana niespodzianka;D :* generalnie ta noc po wsze czasy pozostanie w naszej pamięci;D
jest także prostym dowódem na to, że bez alkoholu można bawić się rewelacyjnie, albo nawet lepiej, niż po jego spożyciu:D

a teraz pozostaje już tylko nauka do matury...
taaa.
:p


08.01.2007 :: 20:58 | Link | Komentuj (6)


pragnę znaleźć się gdzieś daleko stąd, zapomnieć o wszystkim choć na chwilę... w miejscu, w którym każdy czuje się bezpiecznie, a problemy nie mają znaczenia... spać pod gołym niebem, liczyć gwiazdy, czuć się tak beztrosko... na chwilę znowu stać się dzieckiem... czuć promienie gorącego słońca i lekkiego wiatru na twarzy, który rozwiewa włosy... przesypywać czysty piasek w dłoni... upijać się wolnością, czarem chwilii... tańczyć, słuchać, śpiewać, śmiać się... trwać poza czasem i przestrzenią...



ach, utopia :)




16.01.2007 :: 02:46 | Link | Komentuj (13)

'the perfume'
polecam zarówno film jak i soundtrack...


mały i miły przedsmak:
http://www.speedyshare.com/855222417.html


oraz troszkę chilloutu:


http://progressive-expedition.skip.pl/kicikk-styczen_2007_chillout_mix.mp3
skoro ja płynę... popływajcie i wy :)



mam wolne... całe dwa tygodnie błogiego lenistwa... chodzenia spać nad ranem, wstawania pod wieczór... nocny tryb życia, intensywny tryb życia z małymi przerwami na nic-nie-robienie, czyli to co kocham.


dobrze mi z Tobą :*



18.01.2007 :: 15:39 | Link | Komentuj (2)

znowu powtórka z rozrywki... wczoraj było słaboooo! ale moje chore wizje, które ciągną się za mną od jakiegoś czasu prawie co noc nie dają mi spokoju... wtf?! 'czy jestem wariatem?'
zaczynam bać się już nawet nietylko o siebie, a samej siebie.
ach, póki co oddaje się muzyce i upajam zapachem kwiatu pomarańczy, świeżego imbiru, miodu i drzewa sandałowego...life is too short to waste time...


bargrooves - primavera( mixed by ben sowton)
i jak tu się nie rozpłynąć przy takich dźwiękach...



20.01.2007 :: 22:21 | Link | Komentuj (6)


smell of the week xD


korsykańska klementynka, kwiaty migdałowca, cyklamen, amarylis, jaśmin, piwonia, ambra, białe piżmo, wanilia...



mocno, elegancko, kobieco, namiętnie...






22.01.2007 :: 09:55 | Link | Komentuj (3)


I belong to myself only...
and you don't belong to me...


'miłość nie pyta o nic, bo kiedy zaczynamy się nad nią zastanawiać ogarnia nas przerażenie, niewypowiedziany lęk, którego nie sposób nazwać słowami. może jest to obawa bycia wzgardzonym, odrzuconym, obawa, że pryśnie czar? może wydaje się to śmieszne, ale właśnie tak się dzieje. dlatego nie należy stawiać pytań, lecz działać. trzeba wystawiać się na ryzyko.'


dzisiaj pierwszy raz od niepamiętnych czasów wstałam z własnej nieprzymuszonej woli o godzinie 9 kładąc się spać po 3. doprawdy sama jestem do tego stopnia pod wrażeniem, że musiałam napisać o tym tutaj;D
ostatnio powracam, muzycznie i w myślach. czuję to wszystko niemal namacalnie. jakby to było wczoraj. muzyka potrafi przechowywać wspomnienia, jak taśma filmowa, którą wystarczy w pewnym momencie włączyć a ona odtwarza zapamiętany obraz. i muszę przyznać, że powracam ze smakiem. choć to już trzy lata i wszystko się zmieniło z uśmiechem na ustach powracam do tamtych lat. chociaż jest to uśmiech, który szybko znika, uśmiech, kiedy idąc ulicą zaobserwujesz na ulicy coś pozytywnego, a zaraz po tym zapominasz. ale warto, warto, choć idę dalej, nie zatrzymuję się, żyję w ułamku tej chwilii, która jest wiecznością. i z premedytacją wykorzystuję ten czas.


'dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.'


wanna taste that sounds?
http://www.speedyshare.com/236168522.html



29.01.2007 :: 00:06 | Link | Komentuj (7)

...Powiedz jej ze ja uwielbiasz...
...Zawsze mow jej ze Ci na niej zalezy ...
...Kiedy jest zmartwiona przytul ja mocno...
...Wyróżniaj ją wsrod innych dziewczyn...
...Baw sie jej wlosami...
...Podnos ją,gilgotając ją i siłując sie...
...Przynos jej kwiatki tak poprostu...
...Trzymaj jej reke..poprostu trzymaj...
...Rzucaj jej kamyk w okno w nocy...
...Pozwól jej zasypiac w twoich ramionach...
...Pozwol jej zloscic sie na ciebie...
...Powiedz jej ze wygląda pieknie...
...Kiedy jest smutna zostan przy niej ...
...Nawet jesli nie mowi nic spojrz jej w oczy i sie usmiechnij...
...Całuj ją po szyji...
...Tancz z nią wolno nawet jesli nie gra muzyka...
...Całuj ją podczas deszczu ...
...A kiedy sie zakochasz w niej ... ...Powiedz jej o tym ...


29.01.2007 :: 21:25 | Link | Komentuj (3)


dawno nie miałam tak złego dnia, a w sumie popołudnia. tak dawno, że aż nie pamiętam kiedy ostatnio. przymus rodzi we mnie bunt i chęć ucieczki. agresja tym bardziej. zawiodłam się znowu, boli. szkoda słów. ale wiem, że będzie lepiej, bo zawsze może być gorzej. walczę, upadam i podnoszę się. tak zwane życie. idę się z tym przespać, jutro znowu będzie dzień.

do października muszę uzbroić się w cierpliwość i widzieć tylko te dobre strony(?)

żeby nie zwariować

.




[Księga gości]



|szym| |ala-photoblog |myspace|


2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień


Design by Fuckthaluv For Layout4you